O co chodzi z tym krzyżem?

To nie współczesna prowokacja, a szczere pytanie. Wydaje się nawet symbolicznie pasować do niedawno przeżywanego Wielkiego Postu i Triduum. To pytanie zadają sobie często pielgrzymi odwiedzający Sanktuarium Matki Bożej Kodeńskiej Królowej Podlasia – Matki Jedności. Docierając spacerem na kodeńskie błonie znajdziemy na środku polany krzyż. Krzyż ten dobrze znają też uczestnicy corocznego Festiwalu Życia w Kodniu, którzy rozkładają wokół niego swoje namioty. Ten pobożny widok jednak kłuje nieco w oczy – po co na środku łąki stoi krzyż?

Zagadkę rozwiązują oblaci z Kodnia w najnowszym numerze biuletynu sanktuarium. Czytamy tam:

„Po, bez mała, 80 latach kustosze sanktuarium urzeczywistnili ideę dawnego proboszcza kodeńskiej parafii o. Franciszka Kowalskiego OMI. Zaplanował on, u stóp betonowego krzyża, ustawionego na kodeńskich Błoniach w 1938 roku, umieścić marmurową tablicę. Miała ona informować o tym, co oznacza krzyż, postawiony w tym miejscu.

Choć niepozorny i umieszczony, jakby na uboczu, upamiętnia powrót do Kodnia – w 1905 roku, po ogłoszeniu Ukazu Tolerancyjnego cara – księdza katolickiego. Był nim ks. Ludwik Molle, który przybył pociągiem do stacji Kodeń, a ponieważ nie znał miejscowości, po przekroczeniu Bugu, kierował się – za radą kurialistów z Janowa Podlaskiego – na, widoczny z daleka, kościół św. Anny, zwieńczony cerkiewną kopułą, gdyż na polecenie cara, w 1875 roku, świątynia łacinników została zamieniona na cerkiew…”

Czytaj więcej w biuletynie kodeńskim (KLIKNIJ TUTAJ).